Jak zakładałem moje
„megaakwarium”
tekst i fotografie: Przemysław Mirek
Artykuł ten został opublikowany w Tanganika MAGAZYN 2/2007
Od dłuższego czasu chodził
mi po głowie pomysł założenia zbiornika o objętości przekraczającej
Umiejscowienie
Zbiornik pierwotnie miał
stanąć w salonie, na pierwszym piętrze. Kalkulacja ciężaru zmusiła mnie jednak do rozważenia zmiany tej lokalizacji. Dwie tony,
rozłożone na powierzchni dwóch metrów kwadratowych to sporo, strop mógłby tego nie utrzymać. Zapadła decyzja
o przeniesieniu akwarium do pomieszczenia położonego niżej, w którym podłoga znajduje się bezpośrednio na gruncie.
W trakcie prac nie obyło
się bez małych przygód. Kilka razy na podłogę wylało się po ponad

Budowa
Akwarium ma wymiary 2200 x
900 x 650(h) mm. Pojemność brutto to
Akwarium ustawione jest na
stelażu zbudowanym ze stalowych profili zamkniętych o wymiarach 50 x
Zbiornik sklejony został
na miejscu przez Waldemara Frankiewicza - TheWalda. Transport takiego kolosa (ciężar szkła przekracza

Ustawienie kamieni
Urządzanie
zbiornika
Zgodnie z zaleceniami
Waldka, odczekałem z zalaniem akwarium około dwóch tygodni (profesjonalny silikon akwarystyczny twardnieje w tempie około 1
mm/dobę). W tym czasie przygotowałem podstawy pod trzy największe kamienie z płyt z twardego PCV o grubości
Kolejnym etapem było
zalewanie akwarium wodą. Robiłem to stopniowo, sprawdzając szczelność zbiornika oraz instalacji doprowadzającej wodę do
filtrów. Po przejściowych problemach (osoba wykonująca instalację niedokładnie skleiła rurkę ze śrubunkiem) uzyskałem stu
procentową szczelność, zbiornik mógł zostać napełniony.
Aby przyspieszyć
dojrzewanie zdecydowałem się przelać około

Wlot i wylot filtra
Filtracja
Akwarium obsługują dwa
kubły Eheim Professionel 2228 oraz dwie głowice Powerhead 802 ze sporymi gąbkami. Za namową Jarka Dyrkacza ze sklepu Rybarium
zdecydowałem się wloty i wyloty kubełków umieścić w dnie. W wywiercone cztery otwory o średnicy
Filtracja mechaniczna
wydaje się pracować wydajnie. Dzięki temu, że wloty wody do kubełków umieszczone są zaraz ponad podłożem, wszystkie odchody
i nieczystości ściągane są przez filtry. Pod względem biologicznym również jest poprawnie. Amoniak i azotyny są
niewykrywalne.

doprowadzającej i odprowadzającej wodę
Podmiana
wody
Nie zastosowałem typowego
systemu ciągłej podmiany wody. Trzy razy na dobę na pół godziny, programator uruchamia elektrozawór, który
otwiera dopływ wody. Realizowany jest on bezpośrednio z sieci wodociągowej, poprzez filtr wypełniony węglem aktywnym.
W tylnej ściance, około
W najbliższym czasie
planuję dołożyć zawór pływakowy, który wyłączy dopływ wody w przypadku niedrożności odpływu.
Zabezpieczenie przed
przerwą w dostawie energii elektrycznej
Filtry kubełkowe
podłączone są do sieci elektrycznej przez nietypowy „UPS” w skład którego wchodzą: akumulator samochodowy 75 Ah
oraz przetwornica 220<->12 V. W przypadku zaniku prądu zestaw ten automatycznie przejmuje zasilanie. Jest w stanie
podtrzymać pracę filtrów przez około 15 godzin. Dłuższe przerwy w dostawie prądu nie powinny się zdarzyć. Nawet jeśli tak
się stanie, będzie sporo czasu na zdobycie generatora prądotwórczego.

Jeden z filtrów kubełkowych
Obsada
Niektóre gatunki
znalazły się na liście obecności na długo przed startem baniaka (przeniosłem je z mniejszego zbiornika). Później dochodziły
kolejne. Obecnie obsada przedstawia się następująco: 12 osobników Altolamprologus calvus Black, 4 osobniki
Altolamprologus compressiceps Gold, 8 osobników Cyphotilapia frontosa Bulumbora, 18 osobników
Cyprichromis sp. „Leptosoma Jumbo” Mpimwbe Yellow Head, 3 osobniki Neolamprologus prochilius oraz
Lamprologus fasciatus, Neolamprologus brevis i Mastacembalus moori.
Zachowanie ryb w tak dużym
zbiorniku, bardzo różni się od tego, co można zaobserwować w mniejszych akwariach. Niezwykle wojownicze
„leptosomy” nagle stały się spokojniejsze. Nawet jeśli zdarzą się jakieś utarczki między samcami, przegrany odpływa
dwa metry dalej, zamiast chować się za filtrem. Altolamprologusy przestały ze sobą walczyć. Nawet mniejsze samce mogą spokojnie
pilnować swoich samiczek. „Frontozy” mogą bez stresu oddać się temu, co kochają najbardziej – jedzeniu ;).
W przyszłości planuję małe
korekty w obsadzie. Na pewno dokupię samiczkę „fasciatusowi”. Być może dołożę małą kolonię
muszlowców.

Koszty
Przybliżony kosztorys założenia mojego zbiornika przedstawia się następująco:
konstrukcja szafki plus blaty
- około 1000 zł
zbiornik - około
1500 zł
filtry wewnętrzne i
zewnętrzne - około 1500
zł
grzałki -
około 400 zł
piasek i kamienie
 - około 400
zł
podmiana
wody -
około 500 zł
układ podtrzymywania
prądu -
około 600 zł
oświetlenie 4 x 38 T8 plus pokrywa
(w przyszłości) - około 1000 zł
Miesięczny koszt utrzymania
(pokarm, prąd i woda) to około 100 zł.

Podsumowanie
Po przeczytaniu
tego tekstu czytelnik może zadać sobie pytanie: „po co komu taki zbiornik?”. Nie da się na nie odpowiedzieć jednym
zdaniem. Pomijając kwestie ambicjonalne związane z moim samopoczuciem (w końcu udowodniłem sobie, że jestem w stanie to zrobić ;)
), najwięcej zyskują nasi pupile. Nawet jeśli nie hodujemy ryb wymagających tak dużych zbiorników, większa powierzchnia dna
poprawi ich jakość życia, pozwoli ograniczyć agresję i zwiększyć ilość osobników danego gatunku. Utrzymanie stałych
parametrów wody takich jak: twardość, pH czy temperatura jest prostsze. Przy pewnym stopniu zautomatyzowania, takie
akwarium wymaga mniejszych nakładów czasu niż 50-litrowy zbiornik. Dodatkowo może służyć jako całkiem wydajny grzejnik i
nawilżacz powietrza ;)
Gorąco polecam
wszystkim wykonanie zbiornika z „czterocyfrowym litrażem”. Większa przestrzeń życiowa na pewno uczyni ryby
szczęśliwszymi oraz pozwoli poznać nowe, niemożliwe do zaobserwowania w mniejszych zbiornikach zachowania.
Dziękuję firmie Tetra za nieodpłatne udostępnienie preparatu Tetra Aqua Safe Start.